Blog > Komentarze do wpisu

Teraz kolej na ŁAC

FD4K i Camerimage przestały być wreszcie finansowane z pieniędzy podatników!
Ciekawe kiedy przyjdzie kolej na Łódź Art Center, ciągnące miejską kasę na Europejską Stolicę Kultury i faceta w rajtuzach?

ps
Kolega Miejskie_Narty ładnie aczkolwiek nieco rozwlekle napisał o finansowaniu wszelkich prywatnych festiwali, w Łodzi, przez miasto: http://starepolesie.blox.pl/2010/05/FD4K.html

sobota, 15 maja 2010, diogenespies

Polecane wpisy

Komentarze
staahoo
2010/05/16 01:25:27
No, dobra i co dalej? Kto wyłoży kasę, facet od Maybacha? hehehe...
-
diogenespies
2010/05/16 07:56:19
Kto? Nie wiem, prywatny sponsor, może sami organizatorzy, mam nadzieję, że nie miasto z naszych podatków! Jeśli nikt się nie znajdzie to trudno, widać nikt nie wieży w sens angażowania swoich pieniędzy w takie przedsięwzięcie!
-
diogenespies
2010/05/16 08:00:58
Staszku, tu ładnie aczkolwiek nieco rozwlekle nasz sympatyczny kolega napisał o tych festiwalach:
starepolesie.blox.pl/2010/05/FD4K.html
-
staahoo
2010/05/16 10:33:44
Wiesz, czarno to widzę, Łódź sypie się pod każdym względem, a nasza business klasa nie dorosła jeszcze do wykładania pieniędzy na inne cele niz własne poza niezwykłymi wyjątkami. Daleko im bardzo do dziewiętnastowiecznych lodzermenschów, którzy na rózne sposoby dbali o miasto.
-
diogenespies
2010/05/16 10:36:31
Skoro tak, to czemu właśnie miasto ma wywalać miliony na sponsorowanie czyjegoś pseudokulturalnego interesu?
-
Gość: mag., *.internetdsl.tpnet.pl
2010/05/17 08:48:02
"Kultura" to sztuczny, socjalistyczny wymysł.Festiwale to spędy udajacych intelekt misiów spowodowane produkcją innych udajacych sztuke misiów. Starozytne rozrywki w postaci igrzysk finansowanych przez władzę z podatków- a jakże, były jakościowo znacznie lepsze. Dawały to czego oczekiwał lud i nie wysilały sie na kulturę, festiwalowość, tematyczność i wzniosłość-gówno przydatne do życia. Festiwale są zaprzeczeniem naturalnego rozwoju duchowego człowieka, który jest procesem głęboko indywidualnym z natury swojej i nie wymaga finansowania. Finansowania wymaga żarcie i dach nad głową oraz odzienie.
-
2010/05/17 13:27:57
Miło mi, że się na mnie powołujesz. No, ale jeszcze raz podkreślę, że nie było moim zamiarem dowalenie Cendrowiczowi i innym, którzy dużo dobrego zrobili, by miasto zaistniało w świadomości łodzian i nie tylko łodzian.

Pytanie jest tylko takie, czy godzimy się (pan, pani) na to, żeby przy okazji robienia dobrze miastu poprzez stymulacje kultury jej animatorzy robili dobrze sobie i swoim kumplom, krewnym i sąsiadom? Ja zgadzam się, żeby robili dobrze wyłącznie sobie. Do tego pod warunkiem, że informacja o tym jest jasna, przejrzysta i dostępna. Więc tym samym zgadzam się, żeby p. Knychalska i p. Cendrowicz brali wynagrodzenie z tytułu prezesowania instytucjom powstałym z połączenia sił fundcji (przez nich założonych) i środków publicznych. Jeśli chodzi jednak o córkę pani Knychalskiej, to już mojej zgody nie ma... (sorry, że znów piszę rozwięźle;-)
-
diogenespies
2010/05/17 19:23:05
Mag, zgadzam sie z Tobą!
Miejskie_Narty - napisałeś ładniej niż ja bym to zrobił. Ja tylko nie zgadzam sie, by robili sobie dobrze Ci, którzy doją publiczną kasę na swoje projekty! Niech doją prywatnych sponsorów a miasto ewentualnie partycypuje w kosztach udostępniając Halę Arena, czy podświetlane tablice, zakupione za miliony przez Kropiwnickiego!
Patrz teraz "kulturalni" chcą mieszkań, na razie wynajmować ale to tylko kwestia czasu by chcieli je za frajer: lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,7890112,Artysci_z_Lodzi__mieszkac_i_tworzyc_na_Ksiezym_Mlynie.html
-
Gość: , *.smrw.lodz.pl
2010/05/17 21:07:44
@diogenespies
"Skoro tak, to czemu właśnie miasto ma wywalać miliony na sponsorowanie czyjegoś pseudokulturalnego interesu? "
Skoro nie wywala na łatanie dziur w asfalcie i naprawę chodników to niech wali na kulturę skoro innych chętnych nie ma. I niech wywala pod szczególną kontrolą i naczej wszystko zdechnie. Pozostaną domowe biblioteczki i biesiadne pienie.
-
diogenespies
2010/05/17 21:14:50
@Gość
ale tej kontroli nie było, a nie wiadomo jak długo będzie i czy będzie dotyczyła wszystkich, czy tylko wybranych!
-
2010/05/18 10:52:03
@Diogenes, Gość i Kontrola

Więc tak naprawdę chodzi o to, żeby planować współpracę tak, żeby była kontrola. Sprowadza się to do tego, że organizatorzy muszą zaakceptować fakt, że w festiwalu nie oni są najważniejsi, lecz sam festiwal. Póki co mamy Żydowicza i Knychalską, którzy utożsamiają się z festwialami - bez nich, nie ma festiwalu.
Być może gdyby od początku warunki współpracy były tak ustalone, że w przypadku sporu, to jednak miasto, czyli główny udziałowiec, ma prawo do dysponowania nazwą, logo i itp związanymi z festiwalem, i to miasto ma prawo odwołać dyrektora, to ani Camerimage, ani FD4K takiej formie by nie powstały. Czy powstałoby coś lepszego, gorszego, czy wręcz nic? Tego się nie dowiemy, chociaż trudno mi wyobrazić sobie sytuację, gdzie nikt chętny do działania na przejrzystych zasadach się nie pojawia.
Inna sprawa, że przy jakości naszych (nie tylko łódzkich) standardów politycznych, to gdyby miasto miało możliwość ingerencji w spawy personalne, to zaraz by się pojaiwły próby obsadzania swoich "ekspertów", co prowadziłoby wiadomo do czego. Czy mamy więc błędne koło? Myślę, że nie do końca. Ale o tym w następnym odcinku, bo dzieciak płacze:-) (i już na starepolesie.blox.pl)
-
diogenespies
2010/05/18 19:49:32
Zauważ, że wszystkie festiwale i fundacje, o których piszemy, rozpoczęły swoją działalność za Kropiwnickiego. To on wszystko akceptował, on wraz z koalicjantami rozdawał pieniądze, on dzielił i rządził. Teraz rządzi jego koalicjant wziął się za dwa z trzech festiwali, na które wcześniej dawał pieniądze! Trzecim się na razie nie zajęli i się pewnie nie zajmą. Trzecia firma będzie doiła kasę miejską do 2016, czy kiedy to będzie wiadomo, kto zostanie tą pseudokulturalną stolicą Europy. Z tego dojenia kasy, profity ma nie tylko dojący ale i dojony!
Co do kontroli.. Kontrola jest bo władza się zmieniła a nie dlatego, że są jakieś nieprawidłowości. O kasie na ŁAC jakiś rok temu pisał Dziennik Łódzki, że dostają kasę, przekazują ja do jakiejś fundacji, czy dają festiwalowi, że miasto nie ogłasza przetargów itp. I co? I wtedy nic, i teraz też nic :-)
-
brite
2010/05/30 19:44:12
Widzieliście to?: www.ratujemykulture.pl/

A tak po prawdzie na kulturę nie trzeba wielkich pieniędzy, jeżeli się chce, można kulturalnie ożywić okolicę wspólnymi siłami, jak to się dzieje tu i ówdzie: blog.miastozinnejbeczki.pl/472/piknikowo/